3.2.13

Skyfall


Jestem wielką fanką serii o agencie 007, ale na "Skyfall" nie czekałam z bijącym sercem. Daniel Craig jest kapitalny, ale to już nie ten sam Bond, co kiedyś. Mimo wszystko tęsknię za poczuciem humoru Rogera Moore'a i nienaganną elegancją Pierce'a Brosnana. Za każdym razem, gdy oglądam choćby "Moonrakera", śmiech mnie bierze, jak wyobrażę sobie Craiga strzelającego laserem w kosmosie :-) Gdyby Sam Mendes postanowił ubrać Bonda w żółty kombinezon i czerwoną czapkę, widzowie na całym świecie pękaliby ze śmiechu. Łącznie ze mną. Craig jest bowiem agentem 007 szytym na miarę naszych czasów. Nieokrzesany, brutalny, o dyskusyjnej urodzie, niemal pozbawiony uroku. 

"Skyfall" to świetny film, w którym relacje i uczucia głównych bohaterów są równie ważne, co pościgi i wybuchy. A może nawet bardziej. Javier Bardem to moim zdaniem jeden z lepszych czarnych charakterów w historii serii, a od ślicznej Bérénice Marlohe trudno oderwać oczy (choć wolę ją w wersji z mniejszą ilością makijażu...). Znawcy "Bondów" na pewno zauważą nawiązania do filmów z Connerym czy Moorem (choćby pamiętne siedzenie-katapultę z "Goldfingera"). Niestety, zapewne wbrew zamierzeniom twórców, doszukałam się także odniesień do innych, znacznie mniej "bondowskich" filmów - przygotowywania do odparcia ataku na rezydencję Skyfall przypominają "Kevina samego w domu", a finałowe sceny w kaplicy są  niczym ostatnie chwile Draculi z horroru Coppoli. 

Mocnym akcentem jest bardzo dobry utwór Adele, który w moim subiektywnym rankingu bondowskich piosenek ustępuje jedynie "GoldenEye" Tiny Turner. Miło słucha mi się także "Another way to die" Jacka White'a i Alicii Keys, "You only live twice" Nancy Sinatry, "Nobody does it better" Carly Simon oraz "A view to a kill" Duran Duran. W historii filmów o 007 jest tylko jedna piosenka, której po prostu nie lubię - "Die another day" Madonny. Pasuje do Bonda jak pięść do nosa. 

3 komentarze:

Hazel pisze...

Mnie się bardzo podobał. I Daniel to zdecydowanie mój ulubiony Bond. No, może na równi z Seanem Connery. A w top 3 ulubionych piosenek byłoby na pewno Garbage z "The world is not enough". :) Wspaniała jest czołówka w Skyfall.

Mała Mi pisze...

Ja nie lubię Craiga... to nie jest Bond... dwie pierwsze części w ogóle były jakimiś sensacyjkami... i niczym więcej... ale "Skyfall" mi się podobał :) dobry kawałek rozrywki ;)


P.S. Zgadzam się :) są pewne rzeczy, na przykład stosy, które będą dobrze wyglądały w odpowiednio urządzonych wnętrzach...

Ispirazione pisze...

Co do Kevina - miałam takie samo skojarzenie. Nie wiadomo czy lepiej się śmiać, czy płakać.

Prześlij komentarz