19.2.13

Pride & Prejudice / Duma i uprzedzenie





W tym roku mija 200. rocznica wydania chyba najwsłynniejszej powieści Jane Austen - "Dumy i uprzedzenia". W moim subiektywnym rankingu ulubionych książek zajmuje jedną z czołowych pozycji. To powieść, do której wracam choć raz w roku - czy to w formie drukowanej, czy jako audiobook. Dlaczego? "Duma i uprzedzenie" jest pełna pozytywnych emocji i humoru, ponadto szczyci się szczęśliwym zakończeniem (a takie powieści lubię najbardziej). Ale to coś więcej, niż tylko historia miłosna. Jane Austen obnaża najgorsze przywary angielskiej arystokracji z początku XIX wieku, zwraca też uwagę na pozycję kobiet w epoce regencji.

Celem życiowym młodych panien jest dogodne zamążpójście. Wybranek jest uprzejmy? Ok. Sympatyczny? Dobrze. Przystojny? Super. Bogaty i z koneksjami? WSPANIALE! Miłość przyjdzie (lub nie) z czasem. Najważniejsze, żeby zapewnić sobie wygodne życie. I trudno się w sumie dziwić - w epoce Jane Austen kobiety nie miały równych praw z mężczyznami, jeśli chodzi o dziedziczenie majątku. Co więcej, bardziej, niż uroda, inteligencja, charakter i maniery, liczyła się pozycja społeczna, nazwisko i wielkość rezydencji. Oraz sposób zdobycia fortuny (jeśli takowa, oczywiście, była). Klasy wyższe, czerpiące dochody z rozległych majków, gardziły bowiem tymi, którzy dorobili się na handlu.

Tymczasem główna bohaterka "Dumy i uprzedzenia", Elizabeth Bennet, pragnie czegoś więcej, niż przestronnego salonu i eleganckiego powozu - marzy o prawdziwej, szczerej miłości. Atencje bogatego pana Darcy'ego owszem, schlebiają jej dumie, ale to nie wystarczy, aby zdobyć jej serce. 
Lizzy to moja ulubiona kobieca postać książkowa - jest inteligentna, dowcipna, błyskotliwa. Nic dziwnego, że zauroczyła Darcy'ego. Sama Austen mówiła o swojej bohaterce: "I must confess that I think her as delightful a character as ever appeared in print, and how I shall be able to tolerate those who do not like her at least, I do not know".




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz