8.12.12

Ewon sam w domu



Na trzy tygodnie przed Bożym Narodzeniem, które to Święto planujemy spędzić w wyjątkowy sposób, skęciłam nogę. I to tak pechowo, że wsadzili mi ją w gips i spędzam dnie, leżąc jak kłoda. W miarę możliwości pracuję (wymuszony home-working), w wolnych chwilach czytam i oglądam TV. Na zakupy nie wyjdę, o spacerze zapomnij. Przejście kilku metrów to jak wyprawa na Kilimandżaro. Ot, ofiara zimy i oblodzonych krakowskich chodników. Mam tylko nadzieję, że w Święta będę mogła się w miarę swobodnie przemieszczać. Mimo wszystko jestem pełna optymizmu!

Tak czy owak całodzienne siedzenie (dosłownie) w domu sprawiło, iż posurfowałam trochę po kanałach TV i z czystej ciekawości obejrzałam kilka programów, które do tej pory znałam tylko ze słyszenia. Między innymi "Perfekcyjną Panią Domu". Dramat. Przede wszystkim nie sądziłam, że ludzie mogą mieć taki burdel i syf w domu i jeszcze chwalić się tym przed kamerami. Pani Perfekcyjna żongluje poradami w stylu Wujka Dobra Rada, jest nachalny product placement, są łzy z ckliwą muzyką w tle, jest słynna biała rękawiczka, a na koniec uczestniczki dostają Szarfę Odpowiedzialności. A wystarczyło chwycić za mopa, wynieść śmieci i odkurzyć meble. No dramat.

Zdecydowanie wolę programy o gotowaniu i odchudzaniu. Tak dla równowagi. Kuchnia+ włączam często. Ja pracuję, a w tle Anna Olson piecze cynamonowe babeczki, a Karol Okrasa przyrządza smakowite dipy. Mniam. Lubię też popatrzeć, jak Jillian Michaels zmusza tłuścioszków do ćwiczeń, a w "Downsize Me" bardzo puszyści mieszkańcy Nowej Zelandii całkowicie zmieniają swój styl życia. Tego typu programy skutecznie psują mi apetyt na słodycze. 

Najbardziej lubię jednak włączyć mojego ukochanego "Poirot" z Davidem Suchetem lub najnowsze odkrycie (po 5 latach!) - "Mad Men". Przynajmniej nie ogłupiają ;-)


3 komentarze:

Mała Mi pisze...

Nigdy nie widziałam Perfekcyjnej Pani... ale w takich programach często pokazują mocno podkolorowaną rzeczywistość... podejrzewam, że ludzie nie żyją tak, jak to pokazują... scenariusz, scenariusz, scenariusz ;)
Nie mam TV, ale u Przyszłych-Niedoszły Teściów lubię oglądać Kuchnię :) świetny kanał i jak wciąga!!! :)
Zdrowia życzę ;)


P.S. Dziękuję za miłe przyjęcie mojego nowego przedsięwzięcia :) zapraszam częściej :)
I właśnie to miałam na myśli... róż, a jednak stylowy :)

m a r c e p a n o w a pisze...

Polecam program trzeci polskiego radia :>

podrozeslodkie pisze...

Rozmiem problem z uziemieniem na kanapie. W zeszlym roku przelezalam dwa tygodnie z "grypa wszechczasow".
Ciesze sie, ze trafilam na wielbicielke "Mad Men" :)
Pozdrawiam cieplutko i trzymym kciuki za szybki powrot do zdrowia,
O. :-)

Prześlij komentarz