17.8.12

Michael White - "Pierścień Borgiów"


"Pierścień Borgiów" to thriller na przyzwoitym poziomie. Ciekawy, trzymający w napięciu, chwilami zaskakujący. Michael White zastosował popularną ostatnio technikę przenikania się dwóch historii, które łączy pewien element - w tym przypadku jest nim tajemniczy pierścień. Współcześnie toczy się śledztwo w sprawie morderstwa pracownika budowy. Czy ma ono związek ze szkieletem sprzed wieków, znalezionym podczas prac budowlanych? Szkieletem, z którego skradziono okazały pierścień? Oczywiście, że tak. Ale więcej szczegółów nie zdradzę. 
O Borgiach zrobiło się ostatnio głośno za sprawą serialu z Jeremy Ironsem w roli papieża Aleksandra VI, wywodzącego się z tego owianego złą sławą rodu. Po obejrzeniu pierwszego sezonu miałam dość intryg, morderstw, tortur, gwałtów i wszelkich innych dewiacji. Rodzina Borgiów wzbudziła jednak moje zainteresowanie i postanowiłam dowiedzieć się o niej nieco więcej. To, co wyczytałam, potwierdziło moje najgorsze przypuszczenia - członkowie rodu Borgiów bywali nawet gorsi, niż to ukazano w serialu. Kontrowersyjna pozostaje postać Lukrecji. Nie jest do końca pewne, czy rzeczywiście z tak wielką pasją oddawała się uśmiercaniu kolejnych kochanków i wrogów. Do świętej było jej jednak daleko. I to pomimo faktu, iż jej ojcem był sam papież...

1 komentarz:

mops pisze...

A czytał mój Ewon "Rodzinę Borgiów" Mario Puzo? Co do serialu to pierwszy sezon jeszcze mnie jakoś zaciekawił, na tyle, żeby przeczytać książkę Puzo. Po jej przeczytaniu, drugi znudził mnie jak cholera, aczkolwiek udało mi się spojrzeć na pewne sprawy przedstawione (oczywiście w sposób spłycony) w serialu trochę w innym świetle. Nie pozostało mi nic innego jak teraz od Ciebie "Pierścień Borgiów" wypożyczyć. Wygrany w "Filmie" jeśli dobrze pamiętam? :))

Prześlij komentarz