5.11.11

Changes



Czasami jest tak, że im więcej mam do powiedzenia, tym mniej mówię. 
Ostatni tydzień upłynął pod znakiem wielkich zmian w moim życiu.
Nowa praca, nowy związek.
Coś się kończy, by zrobić miejsce czemuś nowemu.
Szczęście znajduję tam, gdzie najmniej się tego spodziewałam. 
Dziękuję tym, którzy wywołali u mnie łzy wzruszenia. 
I tym, dzięki którym moje serce zabiło mocniej. 










7 komentarzy:

iza pisze...

kubek nadgryziony zebem czasu:):):) powodzenia Ewonie, to ze cos sie konczy nie znaczy ze zamyka sie dzwiekoszczelnymi drzwiami, jestesmy tu :)a jesli nie tu to gdzies indziej jestesmy, ale nie zapominamy o Tobie :), buz wielki, odzywaj sie !!!

broszki pisze...

I to jest w szczęściu najpiękniejsze, że nigdy nie wiadomo, gdzie na człowieka czeka.
Ewon, powodzenia na nowej drodze!

Hazel pisze...

:) Powodzenia i radości w nowych okolicznościach życiowych!I pisz koniecznie!

m a r c e p a n o w a pisze...

uuuuu czik...

Mała Mi pisze...

Och :) życzę Ci by te zmiany były baaaaaaaardzo pozytywne :) i żeby zmierzały ku jeszcze pozytywniejszym :)

Mała Mi pisze...

Halo halo! Zmiany zmianami :) ale tu już święta :) Wesołych i udanych!

m a r c e p a n o w a pisze...

Kiedy cos nowego :D?

Prześlij komentarz