24.5.11

Krakowski Festiwal Filmowy - Dzień 1.

Poniedziałek 23/05

Nie było łatwo (autobus+upał+korki), ale z Bożą pomocą, zaopatrzona w karnet i festiwalowy katalog, zdążyłam na ceremonię otwarcia o godz. 18. Rozsiadłyśmy się wygodnie w trzecim (niemal VIP-owskim) rzędzie obok elegancko ubranego młodzieńca, który okazał się być odtwórcą głównej roli w krótkometrażowym ”The Foundling”. Nie obyło się bez drobnych potknięć, ale sądząc po reakcji widowni, to żadna nowość w przypadku KFF. Dyrektor przedstawił jury oraz specjalnych gości, po czym zaprosił na pokaz 6-minutowego, wspomnianego wcześniej ”The Foundling” („Podrzutek”) w technice 3D oraz głównej atrakcji pierwszego dnia festwialu – ”Life in a Day” („Dzień z życia”) Kevina Macdonalda i Ridley’a Scotta. 80 tysięcy ludzi ze 197 krajów przesłało na YouTube zrealizowane przez siebie krótkie filmiki relacjonujące, czym był dla nich dzień 24 lipca 2010 roku. W ”Life in a Day” odnajdziemy więc wszystkie uczucia, które towarzyszą nam każdego dnia – radość i smutek, odwagę i strach, wzruszenie i zawód. I żadne z nich nie jest udawane, ale prawdziwe i całkowicie naturalne. Nie lada wyzwaniem było zmontowanie półtoragodzinnego, spójnego filmu z dziesiątek tysięcy nadesłanych nagrań. Macdonaldowi i Scott’owi udało się stworzyć niezwykle ciekawy dokument, który na długo zapada w pamięci. ”Life in a Day” to różnorodność postaci, miejsc, wydarzeń, kultur i emocji. Obok młodocianego pucybuta ze Wschodu pojawia się szczęśliwy posiadacz Lamborghini. Chora na raka kobieta rozmawia z kilkuletnim synkiem, sympatyczny Koreańczyk przemierza samotnie świat na rowerze. Komuś rodzi się dziecko, ktoś inny przeżywa miłosną porażkę. I wszystko to jednego, tego samego dnia z życia naszej planety. Poruszające.

P.S. W filmie wykorzystano nagranie Polaka, Tomasza Skowrońskiego, ukazujące burzę nad Tatrami.

P.P.S. Filmowi towarzyszy wzruszająca piosenka ”A Day at a Time” w wykonaniu Ellie Goulding.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz