15.5.11

Camilla Läckberg - "The Preacher"

Nigdy nie byłam wielką fanką kryminałów w wydaniu książkowym. Trudno stwierdzić czemu, skoro uwielbiam telewizyjne seriale o Herculesie Poirot, detektywie Murdochu, a nawet mocną serię CSI. Ot, zagadka dla Różowej Pantery ;p Po "The Preacher" (polski tytuł "Kaznodzieja") Szwedki Camilla Läckberg sięgnęłam z czystego przypadku. Szwendałam się po księgarni z zamiarem kupienia książki po angielsku. I to był cały mój plan - nie miałam żadnych preferencjo co do autora, tytułu czy treści. O pani Camilli co nieco słyszałam - a że poczytna, a że świetna, a że najlepsza w Skandynawii, bla, bla, bla... Jako że książka nie była za droga (jak na moje standardy), a i okładkę miała atrakcyjną, dokonałam zakupu. I był to strzał w dziesiątkę! Zazwyczaj nie mogę się powstrzymać przed zerknięciem na ostatnie strony książki (przeżyje? nie przeżyje? będą razem?). W przypadku "The Preacher" postanowiłam wytrwać bez podglądania - i było warto! Läckberg trzyma czytelnika w napięciu od samego początku i nie zwalnia aż do kropki po ostatnim zdaniu. Z przyjemnością sięgnę teraz po "The Ice Princess".

2 komentarze:

iza pisze...

siednij siegnij :)

Hazel pisze...

Moje życie wraz z nadejściem wiosny i zmianami zawodowymi trochę straciło na "ciężarze gatunkowym", więc może poczytam coś bardziej mrocznego, a nie tylko książki rozweselacze. :)

Prześlij komentarz