22.3.11

Dorian Gray

Skłamałabym twierdząc, że film Olivera Parkera mnie zachwycił. Niesprawiedliwością byłoby też odsądzić go od czci i wiary. Książkowego pierwowzoru nie czytałam, nie wiedziałam więc, czego mogę się spodziewać. "Dorian Gray" to niezwykle mroczne połączenie dramatu, tragedii i horroru.
Tytułowy bohater - chłoptaś o nobliwej aparycji i wiktoriańskim wdzięku - przybywa do Londynu. Jest młody, niewinny, nie zna życia. Urzeczony swoją własną, uwiecznioną na portrecie urodą, jest gotów sprzedać duszę, by na zawsze zachować młodość.
Poza przyzwoitą obsadą (Colin Firth, Rebecca Hall), na uwagę zasługują scenografia i kostiumy z epoki. wcielający się w postać Doriana Ben Barnes dopiero stoi u progu kariery - mam tylko nadzieję, że po skończeniu przygody z "The Chronicles of Narnia" powróci na właściwą ścieżkę.

1 komentarz:

iza pisze...

systematycznie zawiewa Ewona do kina :):):)

Prześlij komentarz