31.1.11

The King's Speech


"The King's Speech" to oparta na faktach historia przyjaźni króla Jerzego VI z australijskim logopedą Lionelem Logue. Jest rok 1925. Książę Albert (późniejszy Jerzy VI) ma wygłosić mowę na stadionie Wembley. Jako że Albert jest jąkałą, publiczne wystąpienie kończy się porażką. Za sprawą swojej żony, znanej później jako Królowa Matka, trafia pod skrzydła Lionela Logue.
Wbrew pozorom "The King's Speech" nie jest opowieścią o leczeniu wad wymowy. Logue pomaga przyszłemu królowi przezwyciężyć nie tyle jąkanie, co własne kompleksy. Nie jest lekarzem ciała - jest lekarzem duszy.

Film Toma Hoopera, mimo dramatycznego wydźwięku, wręcz iskrzy humorem. Colin Firth w roli Jerzego VI jest absolutnie rewelacyjny. Ale to Geoffrey Rush jako charyzmatyczny Lionel Logue zasługuje moim zdaniem na wszystkie nagrody świata.


Lionel Logue: [as George "Berty" is lighting up a cigarette] Please don't do that.
King George VI:
I'm sorry?

Lionel Logue:
I believe sucking smoke into your lungs will kill you.

King George VI:
My physicians say it relaxes the throat.

Lionel Logue:
They're idiots.

King George VI:
They've all been knighted.

Lionel Logue:
Makes it official then.


1 komentarz:

iza pisze...

Ewon, powinnas z nami chodzic na obiady, dzis rozmowa byla o tym filmie )ja nie mialam nic do powiedzenia,bo nie widzialam :( )

Prześlij komentarz