21.10.10

It's Good to be King



Jako ze interesuję się i filmem i historią, obejrzałam wszystkie odcinki
serialu "The Tudors". Serial ów w bardzo luźny sposób traktuje o Henryku VIII i jego sześciu żonach, z których tylko nieliczne zmarły śmiercią naturalną. Podobno niewiele w nim prawdy historycznej, za to dużo bujnej wyobraźni scenarzysty. Mimo to serial oglądałam z zaciekawieniem i muszę stwierdzić, ze trafił w mój gust. Owszem, bywa brutalny i naturalistyczny, ale myślę, ze i tak zafundowano nam wersję soft tamtych czasów. Czytałam biografię Elżbiety I, córki Henryka i Anny Boleyn, i wiem co nieco o ówczesnym "wymiarze sprawiedliwości" (swoją drogą Elżbieta I była niesamowicie charyzmatyczną osobą, warto przyjrzeć jej się bliżej). No ale wracając do serialu... Polecam go wszystkim, którzy lubią:
  1. odtwórcę głównej roli - tak, przyznaję, że gdyby nie Jonathan Rhys Meyers (którego wygląd różni się DRAMATYCZNIE od aparycji prawdziwego Henryka), serial oglądałoby mi się znacznie mniej przyjemnie...
  2. starannie odtworzone realia epoki - przede wszystkim ubiory i wnętrza
  3. pięknych aktorów obu płci (i czystych, a przecież w tamtych czasach higiena jaka była, każdy wie)
  4. niezłą muzykę filmową
  5. zgrabne dialogi i wartką akcję
  6. seks ;-)

Enjoy!


1 komentarz:

iza pisze...

:), lubie Cie czytac Ewonie, do zobaczenie w sobotu :)

Prześlij komentarz