25.7.10

"Ewon Show"



Macie czasem wrażenie, że jesteście bohaterami ”Truman Show”? Codziennie wychodzę z domu mniej więcej o tej samej porze (plus minus 10 minut) i idę (jadę) do pracy tą samą trasą. Najpierw jest pani w średnim wieku z czarnym, kudłatym pieskiem. Wyprowadza go pomiędzy 7:45 a 8:00. Na razie tylko patrzymy na siebie, ale chyba zacznę mówić jej „dzień dobry”. Wsiadam do tramwaju. Jako że pasuje mi każdy z pięciu, jakie zatrzymują się na przystanku, prawdopodobieństwo spotkania kogoś „dziwnie znajomego” jest znikome. Tym bardziej, że zamiast na współpasażerów wolę patrzeć za okno. Na Królewskiej – koło poczty i w okolicy Biprostalu – stoją dwa samochody. Stoją tak już od dobrych paru miesięcy. Są cholernie brudne, zaczynają rdzewieć, a z opon uleciało już sporo powietrza. Ale najciekawsze jest to, że wokół nich zaczynają rosnąć chwasty i małe drzewka. Znalazły sposób na płytki chodnikowe i asfaltową nawierzchnię. (Widziałam niedawno film dokumentalny o tym jak wyglądałby świat, gdyby z dnia na dzień zniknęli wszyscy ludzie. Zaniedbane, opuszczone ulice i budynki po prostu pokryłyby się nieujarzmioną zielenią). Wysiadam z tramwaju. Mniej więcej co drugi dzień, w budce telefonicznej koło piekarni rozmawia starszy, siwy pan. Kiedyś nie wytrzymam i zapytam z kim tak rozmawia kilka razy w tygodniu o tej samej porze. Albo podsłucham.
Zanim wreszcie dotrę do biura, spotykam jeszcze dwie znajome twarze. Pierwsza należy do pana około sześćdziesiątki, spacerującego z papierosem i małym yorkiem. Druga jest bardziej okrągła i pucołowata, a jej posiadacz nosi zawsze ten sam, jasny, skórzany plecak (hehe, udało mi się go przydybać - patrzcie na fotę powyżej). I zaczyna się już do mnie uśmiechać.

PLAYLIST MGMT - Time to Pretend

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz